Rozwód kończy małżeństwo, ale nie rozwiązuje automatycznie wspólnego kredytu hipotecznego ani nie przesądza, co stanie się z kupionym na kredyt mieszkaniem.
Może więc dojść do sytuacji, w której byli małżonkowie są już po rozwodzie, jedno z nich mieszka w nieruchomości i samodzielnie płaci raty, a oboje nadal pozostają stronami umowy kredytowej. Przy podziale majątku pojawiają się wtedy kolejne pytania: komu ma przypaść mieszkanie, jak ustalić jego wartość, jak obliczyć spłatę dla drugiej osoby i co zrobić z kredytem, który będzie spłacany jeszcze przez wiele lat?
Najpierw trzeba rozdzielić cztery kwestie: kto będzie właścicielem mieszkania → jaką wartość mieszkania przyjąć do podziału → jak byli małżonkowie mają rozliczyć się między sobą → kto nadal odpowiada za kredyt wobec banku.
To rozróżnienie jest kluczowe. Przyznanie mieszkania jednej osobie nie oznacza automatycznie, że druga przestaje być kredytobiorcą.
Podział mieszkania z kredytem po rozwodzie – najważniejsze w skrócie
- Sąd w sprawie o podział majątku może zdecydować, komu przypadnie mieszkanie oraz jaka spłata będzie należna drugiej stronie. Nie może jednak przez takie rozstrzygnięcie dowolnie zmienić umowy zawartej z bankiem.
- Jeżeli oboje byli małżonkowie nadal są stronami umowy kredytowej, ich odpowiedzialność wobec banku wynika z tej umowy i właściwych przepisów, dopóki stosunek prawny z bankiem nie zostanie skutecznie zmieniony.
- Nie należy automatycznie zakładać, że przy obliczaniu spłaty wystarczy od wartości mieszkania odjąć pozostałe saldo kredytu. W typowej sytuacji orzecznictwo Sądu Najwyższego przyjmuje, że wartość nieruchomości ustala się bez pomniejszania jej o obciążenie hipoteczne. Od tej zasady mogą jednak wystąpić wyjątki.
- Jeżeli jedna osoba chce zatrzymać mieszkanie i jednocześnie przejąć faktyczny ciężar dalszej obsługi kredytu, trzeba dodatkowo sprawdzić, czy bank zgodzi się na odpowiednią zmianę umowy.
Kredyt hipoteczny jest tylko jednym z elementów rozliczeń po ustaniu wspólności. Jeżeli chcesz najpierw zobaczyć szerszy obraz sprawy – co może podlegać podziałowi, jakie rozliczenia mogą pojawić się między małżonkami i jak wygląda samo postępowanie – zobacz, jak prowadzę sprawy o podział majątku i rozdzielność majątkową.
Kredyt hipoteczny i hipoteka – to nie jest to samo
W potocznym języku często mówi się: „mamy wspólną hipotekę”. Z prawnego punktu widzenia trzeba jednak odróżnić kredyt od hipoteki.
Kredyt jest zobowiązaniem wynikającym z umowy zawartej z bankiem.
Hipoteka jest zabezpieczeniem wierzytelności banku ustanowionym na nieruchomości i ujawnionym w księdze wieczystej.
Po rozwodzie trzeba więc patrzeć osobno na własność mieszkania oraz na zobowiązanie kredytowe. Może się zdarzyć, że po podziale majątku mieszkanie będzie należało wyłącznie do jednego z byłych małżonków, podczas gdy drugi nadal pozostanie stroną umowy kredytowej.
Dlatego przed ustaleniem warunków podziału warto sprawdzić nie tylko wartość nieruchomości i saldo zadłużenia, ale także treść umowy kredytowej i stanowisko banku.
Czy sąd przy podziale majątku dzieli również kredyt hipoteczny?
Nie w taki sposób, jak dzieli mieszkanie, samochód czy inne składniki majątku. W sprawie o podział majątku sąd rozstrzyga o składnikach należących do byłych małżonków i o tym, komu mają one przypaść. Nie może natomiast przez samo rozstrzygnięcie o własności mieszkania zmienić praw banku wynikających z umowy kredytowej.
„Mieszkanie zostaje przyznane jednej osobie” nie oznacza automatycznie: „od tej chwili tylko ta osoba odpowiada za kredyt”.
Byli małżonkowie mogą między sobą uzgodnić, kto będzie faktycznie regulował raty. Takie porozumienie samo w sobie nie musi jednak zmieniać sytuacji banku.
Jak ustala się wartość mieszkania przy podziale majątku?
Wartość mieszkania nie zawsze wymaga opinii biegłego. Jeżeli byli małżonkowie akceptują tę samą kwotę, spór o wycenę może w ogóle nie powstać. Problem zaczyna się wtedy, gdy jedna strona uważa nieruchomość za wartą np. 700 tys. zł, a druga za 850 tys. zł. Wówczas ustalenie wartości może wymagać wiadomości specjalnych i opinii rzeczoznawcy majątkowego.
Jeżeli przed rozpoczęciem sprawy chcesz wstępnie zorientować się, ile może być warta nieruchomość, opisałam również, jak oszacować nieruchomość bez rzeczoznawcy majątkowego. Taka własna kalkulacja nie zastępuje opinii biegłego w razie sporu, ale może pomóc ocenić skalę przyszłego rozliczenia.
Przy wycenie trzeba ponadto rozróżnić dwie daty: stan nieruchomości oraz poziom cen, według którego ten stan jest wyceniany. Co do zasady bierze się pod uwagę stan składnika majątku z chwili ustania wspólności majątkowej, natomiast jego wartość ustala się według cen aktualnych na czas dokonywania podziału.
W sprawie trwającej kilka lat różnica może być bardzo istotna. Dopiero po ustaleniu wartości mieszkania można przejść do kolejnego problemu: czy i w jaki sposób powinno na nią wpływać istniejące zadłużenie hipoteczne.
Czy od wartości mieszkania odejmuje się pozostały kredyt?
Załóżmy, że mieszkanie jest warte 820 000 zł, a aktualne saldo kredytu wynosi 310 000 zł.
Intuicja może podpowiadać następujący rachunek:
820 000 zł – 310 000 zł = 510 000 zł
510 000 zł : 2 = 255 000 zł
W sprawie o podział majątku taki sposób liczenia nie jest jednak automatyczną zasadą.
Sąd Najwyższy przyjmuje, że jeżeli przedmiotem podziału jest nieruchomość obciążona hipoteką zabezpieczającą kredyt udzielony małżonkom, przy przyznaniu nieruchomości jednemu z nich jej wartość co do zasady ustala się bez pomniejszania jej o wartość obciążenia hipotecznego, chyba że istnieją istotne powody uzasadniające inne rozwiązanie.
Co ważne, nie jest to jedynie historyczny pogląd z 2019 r. W postanowieniu z 8 stycznia 2025 r., I CSK 1690/24, Sąd Najwyższy ponownie wskazał tę zasadę i odwołał się do wcześniejszej linii orzeczniczej.
Przy naszym przykładzie, przy równych udziałach, połowa wartości mieszkania wynoszącej 820 000 zł to 410 000 zł, a nie 255 000 zł. To nadal nie oznacza, że w konkretnej sprawie ostateczna spłata musi wynieść dokładnie 410 000 zł.
Na końcowe rozliczenie mogą wpływać m.in. inne składniki majątku, nakłady i wydatki, wzajemne roszczenia byłych małżonków, a w odpowiednich przypadkach również ustalenie nierównych udziałów.
Zanim zacznie się obliczać spłatę, trzeba jednak ustalić, które składniki w ogóle należą do majątku podlegającego podziałowi. Osobno wyjaśniam, czym różni się majątek wspólny od majątku osobistego i co rzeczywiście może zostać objęte podziałem.
Nie istnieje więc uniwersalny kalkulator: wartość mieszkania minus kredyt, a następnie wynik podzielony na pół.
Czy sąd zawsze pomija hipotekę? Ważny wyjątek
Nie. Podstawowa zasada nieuwzględniania obciążenia hipotecznego nie ma charakteru bezwzględnego. Orzecznictwo Sądu Najwyższego pozostawia możliwość uwzględnienia hipoteki, jeżeli przemawiają za tym istotne okoliczności konkretnej sprawy.
Nie oznacza to jednak powrotu do zasady: „jeżeli kredyt jest wysoki, po prostu odejmujemy go od mieszkania”. Trzeba zbadać konkretną sytuację.
Szczególne przyczyny mogą wiązać się z sytuacją osobistą lub majątkową zainteresowanych. Znaczenie mogą mieć również okoliczności dotyczące samej nieruchomości, w szczególności relacja pomiędzy wielkością obciążenia a jej wartością. W orzecznictwie wskazywano, że w przypadkach skrajnych skala obciążenia może wpływać na rynkową wartość lub zbywalność nieruchomości albo prowadzić do wyniku postępowania działowego, który byłby nieproporcjonalnie krzywdzący.
Jeżeli strona chce przekonać sąd, że w jej sprawie zachodzą okoliczności uzasadniające odstępstwo od zasady, powinna je konkretnie wykazać i udowodnić. Nie wystarcza samo powołanie się na istnienie kredytu lub wysokość jego salda.
Co jeśli kredyt jest prawie tak wysoki jak wartość mieszkania?
To sytuacja wymagająca szczególnej uwagi. Jeżeli mieszkanie jest warte np. 600 000 zł, a zadłużenie pozostające do spłaty jest do tej wartości bardzo zbliżone, nie należy samodzielnie zakładać ani że cały kredyt zostanie odjęty od wartości mieszkania, ani że jego wysokość będzie zupełnie bez znaczenia.
Relacja pomiędzy zadłużeniem a wartością nieruchomości może być jedną z okoliczności istotnych przy ocenie, czy w konkretnej sprawie zachodzą podstawy do odstąpienia od podstawowej reguły.
To jeden z powodów, dla których przy wysokim saldzie kredytu warto policzyć różne warianty przed ustaleniem wysokości spłaty, a nie dopiero po zawarciu porozumienia albo rozpoczęciu sprawy sądowej.
Co z ratami kredytu płaconymi po rozstaniu?
Samo „rozstanie” nie jest wystarczającą cezurą prawną. Najpierw trzeba ustalić, kiedy ustała wspólność majątkowa. Nie zawsze jest to dzień prawomocnego rozwodu. Wspólność może ustać wcześniej, np. wskutek ustanowienia rozdzielności majątkowej.
Raty po ustaniu wspólności, ale przed podziałem majątku
Jeżeli po ustaniu wspólności jedna osoba spłaca zobowiązanie związane z nieruchomością, dokonane płatności mogą mieć znaczenie dla wzajemnych rozliczeń.
Nie wystarczy jednak zsumować rat zapłaconych po rozwodzie i automatycznie podzielić ich przez dwa. Trzeba ustalić m.in. moment ustania wspólności, źródło środków, charakter spłacanego zobowiązania oraz inne rozliczenia występujące pomiędzy stronami.
Raty zapłacone po prawomocnym podziale majątku
Zakończenie postępowania o podział majątku nie musi oznaczać, że wszystkie późniejsze rozliczenia związane ze wspólnym zobowiązaniem kredytowym stają się niemożliwe.
Jeżeli już po podziale jedna osoba spłaca zobowiązanie, za które w relacji z bankiem nadal odpowiada również druga, może powstać kwestia wzajemnego rozliczenia dokonanych później płatności.
Nie oznacza to jednak, że każda rata zapłacona samodzielnie po rozwodzie automatycznie daje prawo do zwrotu połowy. Podstawę i zakres rozliczenia należy ustalić w konkretnej sprawie.
Chcę zatrzymać mieszkanie. Co trzeba sprawdzić przed podziałem?
- aktualną wartość mieszkania,
- aktualne saldo kredytu,
- kto jest stroną umowy kredytowej i jaki jest zakres jego odpowiedzialności wobec banku,
- kiedy ustała wspólność majątkowa,
- kto i z jakich środków spłacał kredyt po ustaniu wspólności,
- jakie inne składniki majątku i wzajemne rozliczenia trzeba uwzględnić,
- czy bank dopuszcza zwolnienie jednej osoby z umowy albo inne rozwiązanie prowadzące do pozostawienia kredytu przy jednej osobie,
- czy osoba przejmująca mieszkanie może sfinansować zarówno dalszą obsługę kredytu, jak i należną spłatę.
Dopiero zestawienie tych informacji pokazuje, czy przejęcie mieszkania jest rozwiązaniem rzeczywiście możliwym finansowo i prawnie.
Czy można „przepisać” kredyt na jednego byłego małżonka?
Potocznie mówi się o „przepisaniu kredytu”, ale samo porozumienie byłych małżonków nie wystarcza do zmiany umowy zawartej z bankiem.
Jeżeli jedna osoba ma pozostać przy zobowiązaniu, potrzebne jest odpowiednie uregulowanie stosunku prawnego z bankiem. W zależności od konstrukcji umowy i polityki banku może to wymagać aneksu, zmiany po stronie dłużników albo innego rozwiązania zaakceptowanego przez bank.
Bank może ponownie zbadać zdolność kredytową osoby, która ma samodzielnie obsługiwać zobowiązanie, i uzależnić zmianę od spełnienia określonych warunków.
Dlatego możliwość takiego rozwiązania warto sprawdzić przed ostatecznym uzgodnieniem podziału mieszkania.
Co jeśli bank nie zgodzi się na zwolnienie byłego małżonka z kredytu?
Może wtedy powstać sytuacja: jeden właściciel mieszkania – dwóch kredytobiorców.
Dla osoby, która przestała być właścicielem nieruchomości, może oznaczać to istotne ryzyko. Nie ma już prawa własności mieszkania, a jej sytuacja finansowa nadal może pozostawać związana z kredytem dotyczącym tej nieruchomości.
Może mieć to znaczenie m.in. dla przyszłej zdolności kredytowej i planów finansowych. Dlatego stanowisko banku powinno być jednym z elementów analizowanych przed podziałem, a nie dopiero po nim.
Porozumienie między byłymi małżonkami a bank – dwie różne rzeczy
Byli małżonkowie mogą samodzielnie uzgodnić sposób podziału nieruchomości. Mogą określić, kto zatrzyma mieszkanie, kiedy nastąpi spłata drugiej strony i jak między nimi mają być rozliczane kolejne raty.
Trzeba jednak uważać na jeden element: porozumienie skuteczne pomiędzy byłymi małżonkami nie musi być skuteczne wobec banku.
Kredyt hipoteczny nie jest jedynym wspólnym zobowiązaniem, które może pozostać po rozstaniu małżonków. Inne kredyty, pożyczki czy zobowiązania zaciągnięte w czasie małżeństwa również mogą wymagać ustalenia, kto i na jakiej podstawie odpowiada za ich spłatę. Szerzej wyjaśniam to w artykule „Rozwód a wspólne długi małżonków – kto odpowiada za ich spłatę?”.
Jeżeli oboje nadal figurują w umowie kredytowej, samo zapisanie w ugodzie, że od tej chwili kredyt płaci jedna osoba, nie usuwa drugiej z umowy.
Dlatego przy mieszkaniu obciążonym hipoteką negocjacje powinny przebiegać dwutorowo: osobno trzeba ustalić rozliczenia między byłymi małżonkami, a osobno sprawdzić, jakie rozwiązanie zaakceptuje bank.
Czy mieszkanie z kredytem można sprzedać po rozwodzie?
Tak. Jeżeli żadna ze stron nie chce albo nie może przejąć nieruchomości, sprzedaż może pozwolić zakończyć wspólną sytuację właścicielską i rozliczyć zadłużenie zabezpieczone na mieszkaniu.
Przed transakcją trzeba ustalić z bankiem aktualne saldo zadłużenia, sposób jego spłaty z ceny sprzedaży oraz dokumenty potrzebne do zwolnienia zabezpieczenia.
Jeżeli byli małżonkowie są osobami uprawnionymi do rozporządzenia nieruchomością, sprzedaż wymaga ich odpowiedniego współdziałania.
Trzy najczęstsze warianty rozwiązania sytuacji
1. Jedna osoba przejmuje mieszkanie
Trzeba wtedy rozwiązać problem spłaty drugiego małżonka i równolegle ustalić sytuację kredytu wobec banku.
2. Mieszkanie zostaje sprzedane
Z uzyskanej ceny następuje odpowiednie rozliczenie z bankiem, a pozostałe środki mogą zostać uwzględnione w rozliczeniach między stronami.
3. Byli małżonkowie przez pewien czas pozostają współwłaścicielami
W takim układzie szczególnie ważne jest ustalenie, kto korzysta z mieszkania, kto ponosi koszty i płaci raty oraz kiedy i w jaki sposób wspólna sytuacja ma zostać zakończona.
Jeżeli oprócz mieszkania w skład majątku wchodzą inne wartościowe składniki, także one mogą wpływać na sposób wyrównania udziałów. Nie zawsze cała należna spłata musi więc wynikać wyłącznie z wartości samego mieszkania.
Jaka jest opłata od wniosku o podział majątku?
Sprawę o podział majątku wspólnego w pierwszej instancji rozpoznaje co do zasady sąd rejonowy. Właściwość miejscową trzeba ustalić według przepisów postępowania nieprocesowego i okoliczności konkretnej sprawy.
Opłata od wniosku o podział majątku wspólnego po ustaniu małżeńskiej wspólności majątkowej wynosi 1000 zł. Jeżeli wniosek zawiera zgodny projekt podziału majątku, opłata wynosi 300 zł.
To jednak nie zawsze cały koszt postępowania. Jeżeli sporna jest np. wartość nieruchomości, może pojawić się konieczność poniesienia wydatków związanych z opinią biegłego.
Kwoty 1000 zł i 300 zł wynikają z art. 38 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych – stan prawny zweryfikowany na wrzesień 2026 r.
Jakie dokumenty przygotować?
Najwygodniej zebrać je w czterech grupach:
1. Dokumenty dotyczące nieruchomości
- dokument nabycia mieszkania lub domu,
- numer księgi wieczystej,
- dokumenty dotyczące istotnych zmian stanu nieruchomości, jeżeli mają znaczenie dla wyceny.
2. Dokumenty dotyczące kredytu
- umowa kredytowa i aneksy,
- aktualne zaświadczenie banku o saldzie zadłużenia,
- harmonogram i historia spłat.
3. Dokumenty dotyczące wzajemnych rozliczeń
- dowody źródła środków przeznaczonych na zakup,
- dowody nakładów i remontów,
- inne dokumenty dotyczące roszczeń majątkowych między małżonkami.
Jeżeli część ceny mieszkania, remontu albo innych wydatków została pokryta ze środków należących tylko do jednego z małżonków, może pojawić się dodatkowy problem rozliczenia nakładów. Zasady i dowody potrzebne w takiej sytuacji omawiam szerzej w artykule o nakładach z majątku osobistego na majątek wspólny.
4. Dokumenty z okresu po ustaniu wspólności
- dokument pozwalający ustalić datę ustania wspólności,
- potwierdzenia rat kredytu,
- potwierdzenia innych wydatków ponoszonych już samodzielnie.
W konkretnej sprawie lista dokumentów może być szersza, ale taki podział pozwala od początku uporządkować materiał potrzebny do oceny sytuacji.
Czy do podziału mieszkania z kredytem potrzebny jest radca prawny lub adwokat?
Nie ma obowiązku korzystania z profesjonalnego pełnomocnika w sprawie o podział majątku. Strona może prowadzić takie postępowanie samodzielnie.
Przy mieszkaniu obciążonym kredytem problem rzadko jednak ogranicza się do odpowiedzi na pytanie, komu przypadnie nieruchomość. Trzeba często jednocześnie przeanalizować wartość mieszkania, sposób ustalenia spłaty, saldo i warunki kredytu, raty płacone po ustaniu wspólności, nakłady, inne składniki majątku oraz skutki pozostawania obu osób w umowie z bankiem.
Pomoc profesjonalnego pełnomocnika może być szczególnie przydatna, gdy strony nie zgadzają się co do wartości mieszkania lub wysokości spłaty, jedna z nich samodzielnie spłacała kredyt, występują roszczenia dotyczące nakładów, rozważane są nierówne udziały albo nie wiadomo, jak połączyć planowany podział nieruchomości z sytuacją kredytową.
Kto może prowadzić sprawę o podział majątku – radca prawny czy adwokat?
Zarówno radca prawny, jak i adwokat może reprezentować klienta w sprawie o podział majątku przed sądem.
Nie trzeba więc szukać adwokata tylko dlatego, że sprawa trafiła do sądu. Radca prawny ma uprawnienia do prowadzenia takich postępowań i reprezentowania klienta przed sądem.
Przy wyborze pełnomocnika ważniejszy od samej nazwy zawodu jest zakres jego praktyki: czy rzeczywiście zajmuje się podziałami majątku i potrafi przeanalizować nie tylko własność mieszkania, ale również wzajemne rozliczenia byłych małżonków oraz problem kredytu hipotecznego.
Pełnomocnik może pomóc także wtedy, gdy strony chcą uniknąć sporu sądowego. Analiza dokumentów i możliwych wariantów przed zawarciem porozumienia pozwala sprawdzić, jakie skutki będzie miało przejęcie mieszkania, jaka spłata może być uzasadniona i czy ustalenia między byłymi małżonkami są możliwe do pogodzenia z sytuacją wobec banku.
Potrzebujesz pomocy prawnej w sprwie podziału najątku: Umów się na konsultację prawną z radcą prawnym
Najczęściej zadawane pytania
Czy kredyt hipoteczny po rozwodzie dzieli się po połowie?
Nie w takim znaczeniu, że sąd automatycznie rozdzieli pozostałe zadłużenie między byłych małżonków. Sytuacja wobec banku wynika z umowy kredytowej i właściwych przepisów.
Czy osoba, która otrzyma mieszkanie, automatycznie przejmuje kredyt?
Nie. Przyznanie własności mieszkania jednej osobie nie powoduje automatycznej zmiany stron umowy kredytowej.
Czy od wartości mieszkania odejmuje się pozostały kredyt?
Nie jest to automatyczna zasada. Punktem wyjścia w linii orzeczniczej Sądu Najwyższego jest ustalenie wartości nieruchomości bez pomniejszania jej o obciążenie hipoteczne. Możliwe są jednak wyjątki uzasadnione szczególnymi okolicznościami konkretnej sprawy.
Co jeśli kredyt jest prawie tak wysoki jak wartość mieszkania?
Relacja zadłużenia do wartości nieruchomości może mieć znaczenie przy ocenie szczególnych okoliczności sprawy. Nie oznacza jednak automatycznego odjęcia całego salda kredytu od wartości mieszkania.
Czy spłata zawsze wynosi połowę wartości mieszkania?
Nie. Ostateczne rozliczenie zależy m.in. od udziałów, innych składników majątku oraz roszczeń i rozliczeń występujących pomiędzy stronami.
Czy można rozliczyć raty płacone samodzielnie po ustaniu wspólności?
Takie płatności mogą mieć znaczenie dla wzajemnych rozliczeń. Sposób ich rozliczenia zależy jednak od momentu zapłaty, daty ustania wspólności i pozostałych okoliczności sprawy.
Czy bank musi zgodzić się, żeby kredyt pozostał tylko na jedną osobę?
Zmiana relacji kredytowej wymaga udziału banku. Bank może uzależnić swoją decyzję m.in. od oceny zdolności kredytowej osoby, która ma samodzielnie obsługiwać zobowiązanie.
Czy rozwód z orzeczeniem o winie powoduje, że kredyt przejmuje małżonek winny?
Nie. Orzeczenie winy za rozkład pożycia nie powoduje automatycznej zmiany umowy kredytowej ani samo przez się nie przesądza o rozliczeniu mieszkania.
Czy można sprzedać mieszkanie przed sądowym podziałem majątku?
Nie zawsze trzeba czekać na sądowy podział. Jeżeli osoby uprawnione są zgodne i mogą skutecznie rozporządzić nieruchomością, możliwe może być wcześniejsze rozwiązanie sytuacji. Przy mieszkaniu obciążonym hipoteką trzeba jednocześnie przygotować rozliczenie z bankiem.
Czy sprawę o podział majątku może prowadzić radca prawny?
Tak. Radca prawny, podobnie jak adwokat, może reprezentować klienta w postępowaniu o podział majątku przed sądem.
Podział mieszkania z kredytem – od czego zacząć w konkretnej sprawie?
Przy analizie takiej sprawy zaczynam od dokumentów, dat i liczb, a nie od wyboru z góry jednego sposobu podziału.
Jeżeli jesteś dopiero na początku i chcesz uporządkować cały temat, zacznij od szerszego omówienia podziału majątku i rozdzielności majątkowej. Ten artykuł dotyczy natomiast jednego z najbardziej problematycznych wariantów – nieruchomości obciążonej kredytem hipotecznym.
Ustalam przede wszystkim, kiedy i za jakie środki nieruchomość została nabyta, kiedy ustała wspólność majątkowa, jaka jest aktualna wartość mieszkania i saldo kredytu, kto dokonywał spłat oraz jakie inne rozliczenia mogą występować pomiędzy byłymi małżonkami.
Następnie można porównać konsekwencje przejęcia mieszkania przez jedną osobę, sprzedaży nieruchomości albo czasowego pozostawienia współwłasności oraz sprawdzić, jak każdy z tych wariantów wygląda w relacji z bankiem.
Dopiero wtedy można ocenić, który sposób rozwiązania sytuacji jest możliwy do przeprowadzenia i jakie wiąże się z nim ryzyko.
Jeżeli potrzebujesz przeanalizować podział mieszkania obciążonego kredytem hipotecznym, możesz umówić konsultację w sprawie podziału majątku.
Przed spotkaniem warto przygotować umowę kredytową, aktualne saldo zadłużenia, dokument dotyczący nabycia nieruchomości oraz dokumenty dotyczące płatności dokonywanych po ustaniu wspólności.
Umów konsultację w sprawie podziału majątku.
Autor: radca prawny Arleta Dub-Brych
Kancelaria Radcy Prawnego Lege Artis
Pierwsza publikacja: 18 września 2020 r.
Aktualizacja: wrzesień 2026 r.
Artykuł ma charakter informacyjny. Ocena konkretnej sprawy wymaga analizy jej okoliczności i dokumentów.
Podstawowe orzecznictwo wykorzystane przy aktualizacji
- uchwała Sądu Najwyższego z 27 lutego 2019 r., III CZP 30/18,
- uchwała Sądu Najwyższego z 28 marca 2019 r., III CZP 21/18,
- uchwała Sądu Najwyższego z 28 marca 2019 r., III CZP 41/18,
- uchwała Sądu Najwyższego z 25 lipca 2019 r., III CZP 14/19,
- postanowienie Sądu Najwyższego z 28 października 2020 r., IV CSK 50/19,
- postanowienie Sądu Najwyższego z 11 sierpnia 2021 r., V CSKP 131/21,
- postanowienie Sądu Najwyższego z 8 stycznia 2025 r., I CSK 1690/24.
Wstecz
