
„Nie widuje dziecka, więc nie będę płacić alimentów”
To jedno z najczęściej powtarzanych zdań, jakie można usłyszeć w sprawach rodzinnych. Wielu rodziców uważa, że skoro nie mają kontaktu z dzieckiem (z własnej decyzji albo dlatego, że kontakty są utrudnione) nie muszą płacić alimentów. Zdarza się również sytuacja odwrotna: rodzic sprawujący opiekę twierdzi, że skoro drugi rodzic nie płaci alimentów, nie będzie mógł spotykać się z dzieckiem. Oba przekonania są niezgodne z polskim prawem. Choć alimenty i kontakty dotyczą tej samej relacji rodzinnej, są to dwa całkowicie odrębne obowiązki i uprawnienia. Żaden z nich nie jest uzależniony od drugiego.
Czego dowiesz się czytając dalej:
Czy można nie płacić alimentów, jeśli drugi rodzic utrudnia kontakty?
Kontakty z dzieckiem – prawo i obowiązek budowania więzi
Czy brak płacenia alimentów oznacza utratę prawa do kontaktów z dzieckiem?
Czy ojciec może odmówić płacenia alimentów, bo nie widuje dziecka?
Czy matka może zabronić ojcu kontaktów za niepłacenie alimentów?
Najważniejsze jest dobro dziecka
Alimenty – obowiązek wobec dziecka, a nie drugiego rodzica.
Obowiązek alimentacyjny wynika z art. 133 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Przepis ten stanowi, że rodzice są obowiązani do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie. W praktyce oznacza to, że alimenty nie są formą „wynagrodzenia” dla drugiego rodzica. Nie są również karą za rozstanie ani zapłatą za możliwość spotykania się z dzieckiem.
Środki z alimentów mają służyć przede wszystkim zaspokojeniu usprawiedliwionych potrzeb dziecka. Obejmują one nie tylko żywność czy ubrania, ale również wydatki związane z mieszkaniem, edukacją, leczeniem, zajęciami dodatkowymi, wypoczynkiem czy rozwojem zainteresowań.
To dziecko jest uprawnione do otrzymywania alimentów. Rodzic, który sprawuje nad nim codzienną opiekę, jedynie zarządza tymi środkami w jego imieniu.
Kwestię kontaktów reguluje art. 113 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie z tym przepisem rodzice oraz dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów, niezależnie od tego, komu przysługuje władza rodzicielska.
Kontakty to nie tylko osobiste spotkania. Obejmują również rozmowy telefoniczne, wideo rozmowy, wiadomości czy inne formy porozumiewania się.
Ich podstawowym celem jest utrzymywanie i rozwijanie więzi emocjonalnej pomiędzy dzieckiem a rodzicem. Nie są one „nagrodą” za płacenie alimentów ani środkiem nacisku w konflikcie pomiędzy byłymi partnerami.
Dlaczego alimentów nie można uzależniać od kontaktów?
Polskie prawo wyraźnie rozdziela obowiązek alimentacyjny od prawa do kontaktów. Oznacza to, że nawet jeśli rodzic nie spotyka się z dzieckiem, nadal ma obowiązek uczestniczyć w kosztach jego utrzymania. Z drugiej strony brak płacenia alimentów nie daje drugiemu rodzicowi prawa do samodzielnego zakazania kontaktów.
Wynika to z prostego założenia, dobro dziecka nie może być uzależnione od konfliktu pomiędzy dorosłymi.
Dziecko potrzebuje środków na codzienne życie niezależne od tego, czy rodzice pozostają w dobrych relacjach. Równie ważne jest utrzymywanie więzi z obojgiem rodziców, o ile nie stoi temu na przeszkodzie dobro małoletniego.
„Skoro matka nie daje mi widywać dziecka, to przestaje płacić”
To argument, który bardzo często pojawia się w praktyce kancelarii.
Z prawnego punktu widzenia jest on jednak błędny.
Jeżeli kontakty są utrudnione lub uniemożliwione, rodzic powinien dochodzić swoich praw przed sądem. Może między innymi złożyć wniosek o wykonywanie kontaktów, ich zmianę albo zagrożenie nakazaniem zapłaty za utrudnienie kontaktów na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o czym pisałam tutaj i tutaj.
Samowolne zaprzestanie płacenia alimentów nie rozwiązuje problemu. Wręcz przeciwnie, prowadzi do powstania zadłużenia alimentacyjnego, możliwości wszczęcia egzekucji komorniczej, naliczenia odsetek, a w skrajnych przypadkach nawet odpowiedzialności karnej za uchylenie się od obowiązku alimentacyjnego.
Najbardziej cierpi na tym dziecko, które nie ma wpływu na konflikt swoich rodziców.
„Nie płaci alimentów, więc nie zobaczy dziecka”
Równie często spotykana jest sytuacja odwrotna.
Rodzic opiekujący się dzieckiem uznaje, że skoro drugi rodzic nie wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego, nie zasługuje na kontakty z dzieckiem.
Takie działanie również jest sprzeczne z prawem.
Kontakty mogą zostać ograniczone albo zakazane wyłącznie przez sąd i tylko wtedy, gdy wymaga tego dobro dziecka. Sam fakt niepłacenia alimentów nie stanowi podstawy do samodzielnego pozbawienia drugiego rodzica możliwości spotykania się z dzieckiem.
Jeżeli alimenty nie są regulowane, właściwą drogą jest skierowanie sprawy do komornika lub w raz spełnienia ustawowych przesłanek, zawiadomienie organów ściągania o możliwości popełnienia przestępstwa nie alimentacji.
Sądy rodzinne od lat konsekwentnie podkreślają, że obowiązek alimentacyjny oraz prawo do kontaktów są od siebie całkowicie niezależne.
Obowiązek utrzymywania dziecka wynika z samego faktu bycia rodzicem i nie wygasa tylko dlatego, że kontakty nie są realizowane. Z kolei prawo dziecka do utrzymywania relacji z obojgiem rodziców nie może być uzależnienie od terminowego regulowania kontaktów.
Takie stanowisko jest zgodne z nadrzędną zasadą prawa rodzinnego, zasadą dobra dziecka, która powinna być punktem odniesienia dla wszystkich rozstrzygnięć dotyczących małoletnich.
W sporach rodzinnych bardzo łatwo zapomnieć, że alimenty i kontakty nie są „rozliczeniem” pomiędzy byłymi partnerami. Dla dziecka alimenty oznaczają możliwość normalnego życia i zaspokajania codziennych potrzeb. Kontakty natomiast pozwalają budować relację z rodzicem oraz dają poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji emocjonalnej.
Dlatego polskie prawo traktuje te kwestie oddzielnie. Rodzic nie może „kupować” kontaktów alimentami ani „karać” drugiego rodzica ich niepłaceniem. Każdy z tych obowiązków funkcjonuje niezależnie i służy temu samemu celowi, jakim jest ochrona interesów dziecka.
Konflikt między rodzicami nie powinien nigdy odbywać się kosztem najmłodszych. To właśnie dziecko, a nie wzajemne pretensje dorosłych, powinno pozostawać w centrum każdej sprawy rodzinnej.
radca prawny Arleta Dub-Brych
Zainteresuje Cię także:
Jak ustalić koszty utrzymania dziecka do sprawy o alimenty
Jak przygotować się do sprawy o alimenty: Poradnik krok po kroku
Obszar działania: Niegowa, Koniecpol, Szczekociny, Włodowice, Siewierz, Ogrodzieniec, Olkusz, Katowice, Częstochowa, Poręba, Poraj, Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza, Będzin, Zawiercie, Myszków, Żarki, Lelów