Prawo Rodzinne

Galopująca inflacja a wysokość alimentów, czyli kiedy można żądać podwyższenia obowiązku alimentacyjnego.

Galopująca inflacja a wysokość alimentów, czyli kiedy można żądać podwyższenia obowiązku alimentacyjnego.

Lata temu Sąd orzekał o obowiązku alimentacyjnym obciążając jednego z rodziców obowiązkiem łożenia na utrzymanie dziecka. Po kilku latach te środki nie wystarczają już nawet na pokrycie ułamka kosztów związanych z bieżącymi potrzebami małoletniego. Brzmi znajomo? To niestety smutne realia życia wielu rodziców, którzy niestety – częściowo z własnej winy- stoją przed nie lada wyzwaniem „spięcia” domowego budżetu i zapewnienia dziecku jak najlepszych warunków do rozwoju i dorastania.

Wiele osób zdaje sobie sprawę z tego, iż posiada możliwość zwrócenia się do sądu z pozwem o podwyższenie alimentów, jednakże nie do końca wie jak „ugryźć” ten temat, od czego zacząć, jak wykazywać swoje racje. Nierzadko zdarza się również, iż ich zapał ulega ostudzeniu po rozmowie z drugim rodzicem, który podkreśla, że jego sytuacja przecież też uległa pogorszeniu.

Niestety, co bardzo przykre z perspektywy osoby profesjonalnie zajmującej się prawem- w praktyce nadal pokutuje przekonanie, iż istnieją jakieś mityczne limity ponad które sąd z całą pewnością nie orzeknie, tajemne wzory i wyliczenia, które powodują, że zainicjowanie postępowania zakończy się z całą pewnością stratą czasu i koniecznością pokrycia kosztów sądowych. Konsekwentnie przy każdej możliwej okazji należy podkreślać, iż są to fałszywe informacje, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.

Co w takim razie zrobić, aby poprawić standard życia swojego dziecka? O tym poniżej.

  1. Żeby zacząć biegać, trzeba nauczyć się chodzić, czyli podstawowe informacje o alimentach.

Liczba czynników, która przesądza o wysokości zasądzonego świadczenia alimentacyjnego w praktyce bywa niezwykle duża. Każdy przypadek charakteryzuje się bowiem swoimi unikalnymi cechami co sprawia, że sąd musi przeanalizować je każdorazowo, dochodząc przy tym do konkretnych wniosków. Istnieje jednak pewien niezmienny trzon. Fundament, który zawsze i w sposób niezmienny będzie stanowił punkt wyjścia do rozwiązywania wszystkich dalej pojawiających się pytań. Obowiązek alimentacyjny bowiem zawsze opiera się na trzech podstawowych filarach: usprawiedliwionych potrzebach dziecka, możliwościach finansowych matki (stosunku uzyskiwanych dochodów do kosztów utrzymania) a także możliwościach finansowych ojca. Mając tak określoną podstawę sąd może przejść do dalszej analizy i rozważań związanych z potencjalnymi możliwościami zarobkowymi rodziców, prawdziwością wykazanych danych i innych czynników, które w przyszłości będą stanowić podstawę wydanego orzeczenia.

  1. Na rzecz mojego dziecka orzeczono alimenty, ale obecnie to za mało – co robić?

Przed laty sąd orzekając o alimentach analizował aktualną wtedy sytuację faktyczną zgodnie z powyżej opisanym schematem. Po latach jednak okazało się, że stosunki uległy diametralnej zmianie. Małoletni zaczął dorastać, zmieniły się jego potrzeby, pojawiła się konieczność podjęcia określonego leczenia – to tylko kilka najczęstszych czynników, wydają się być dosyć naturalne oraz intuicyjne. Trzeba jednak pamiętać, że „nic samo się nie zrobi”. Sam fakt zwiększenia kosztów utrzymania małoletniego nie sprawia automatycznie, że kwota uzyskiwanych alimentów magicznie wzrośnie. Przepisy prawa nie przewidują bowiem mechanizmu automatycznej waloryzacji kwoty alimentów czy też możliwości wszczęcia postępowania alimentacyjnego z urzędu. Żeby uzyskać określoną korzyść- w tym przypadku zwiększone środki na pokrycie kosztów utrzymania dziecka należy „zawalczyć”. W tym celu należy zgromadzić odpowiedni materiał dowodowy, dokumentujący realne, aktualne wydatki na małoletniego oraz oczywiście złożyć poprawny pozew we właściwym sądzie.

  1. Ceny w sklepach przyprawiają o zawrót głowy- czy szalejąca inflacja może stanowić podstawę do złożenia pozwu o podwyższenie alimentów?

Oczywiście, że tak. Nie ma określonego katalogu przesłanek uzasadniających możliwość żądania podwyższenia alimentów. Mogą to być okoliczności związane bezpośrednio z osobami rodziców, zwiększenie potrzeb dziecka, czy nawet okoliczności od stron niezależne, takie jak choroba dziecka czy właśnie galopująca inflacja. Dynamiczna sytuacja ekonomiczna w naszym kraju spędza sen z powiek niejednemu obywatelowi. W ciągu ostatnich 12 miesięcy ceny artykułów żywnościowych wzrosły od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu procent. Według niektórych wyliczeń sam wzrost cen pieczywa to średnio około 30 % w skali roku, cena warzyw to cena wyższa o około 25 %. Generalny wzrost żywności „globalnie” to według Głównego Urzędu Statystycznego wartość około 15% w skali roku… Wzrost cen określonych produktów generuje efekt kuli śnieżnej. Niewątpliwie na wzrost ceny żywności przełożenie ma wzrost cen usług tj. podwyżki cen prądu, gazu, ogrzewania czy paliwa. Wszystko to odbija się na portfelach obywateli, powodując dodatkowe obciążenia. Inflacja jest zapewne dominującym słowem odmienianym przez wszystkie przypadki w wielu polskich domach. Wracając na grunt podstawowych kwestii omawianych w niniejszym artykule, a więc obowiązku alimentacyjnego można pokusić się o dosyć brutalną, aczkolwiek oddającą sedno problemu puentę – dziecko mając dokładnie takie same potrzeby jak rok temu generuje o wiele wyższe koszty ich pokrycia.

  1. Moje postępowanie alimentacyjne zakończyło się kilka miesięcy temu. Czy to oznacza, że nie mogę już żądać dalszego podwyższenia alimentów?

To zależy. Głównym czynnikiem determinującym czy kolejne powództwo będzie miało szansę uwzględnienia jest to, czy stan faktyczny uległ znacznej zmianie. Pamiętając o ogólnej zasadzie prawa, zgodnie z którą sąd orzeka mając na uwadze stan faktyczny istniejący w momencie wyrokowania, należy porównać sytuację na dzień zakończenia uprzedniego postępowania oraz na dzień dzisiejszy. Istotnie może bowiem okazać się, że przez kilka miesięcy potrzeby małoletniego uległy diametralnej zmianie co będzie uzasadniało żądanie pozwu. Może być jednak tak, że zmiana ma bardzo „kosmetyczny” charakter. W tym ostatnim przypadku samoistne powoływanie się tylko na rosnącą inflację może okazać się argumentem niewystarczającym, aby przekonać do swoich racji sąd.

  1. Ojciec dziecka pracuje w firmie, która regularnie podnosi mu wynagrodzenie, aby zniwelować odczuwalne przez niego skutki inflacji, ja natomiast mam to samo wynagrodzenie przy zwiększonych kosztach, czy ma to jakieś znaczenie?

Sytuacja taka jak ta opisana w tytule nagłówka oczywiście może zdarzyć się w praktyce i może stanowić przesłankę żądania podwyższenia alimentów. W takim przypadku w pełni logicznym i naturalnym jest wniosek, że w przypadku, gdy jeden z rodziców radzi sobie na tyle dobrze, że jest w stanie swoimi działaniami przezwyciężać negatywne skutki kryzysu gospodarczego, to powinien on podzielić się osiąganymi dochodami z własnym dzieckiem. Źródłem takiego rozumowania może być chociażby ogólna zasada zgodnie z którą małoletni ma prawo do życia na równej stopie ze swoimi rodzicami. Jeżeli więc dochodzi do sytuacji, w której sytuacja małoletniego ulega pogorszeniu (ze względów związanych chociażby z inflacją) przy jednoczesnej poprawie (a nawet utrzymaniu na równym poziomie) sytuacji rodzica, zdaje się, że nie ma przeszkód do żądania wyrównania stopy życiowej rodzica i dziecka.

  1. Kto mieczem wojuje od miecza ginie, czyli inflacja jako argument za obniżeniem alimentów.

Dbając o zachowanie obiektywnego charakteru i rzetelności niniejszego tekstu nie można pominąć istotnego aspektu jakim jest negatywny wpływ inflacji na możliwości finansowe zobowiązanego do ponoszenia ciężaru alimentacyjnego. Sytuacja, w której rodzic- pracownik będzie otrzymywał regularne podwyżki wynagrodzenia celem zniwelowania odczuwalnych dolegliwości inflacji jest w praktyce zapewne niezmiernie rzadka. Trzeba bowiem pamiętać, że wzrost cen w przeciwieństwie do osiąganych przez Polaków dochodów, często ma charakter dynamiczny oraz przede wszystkim- o wiele szybszy. W wielu przypadkach powoduje to powstanie schematu, w którym osoba obciążona obowiązkiem alimentacyjnym w bardzo gwałtownym tempie traci swoje możliwości finansowe chociażby z powodu wzrostu cen podstawowych produktów, bieżących opłat, kosztów dojazdu do pracy przy jednocześnie niezmiennym wynagrodzeniu. Wszystko to generuje poważny problem, kiedy to rodzic, nawet przy maksymalnie dobrej woli, chcący w sposób ciągły i jak najszerszy partycypować w kosztach utrzymania dziecka, nie może wypełnić w całości swojego zobowiązania ze względu na następczą niemożność zaspokojenia swoich fundamentalnych, bytowych potrzeb. W tej sytuacji argument „inflacyjny” może okazać się kluczowy dla przekonania sądu, iż w danej sytuacji koniecznym jest obniżenie obciążającego danego rodzica obowiązku alimentacyjnego. Oczywiście, gwoli ścisłości podkreślić należy, że i w tym przypadku nic nie wydarzy się automatycznie a rodzic, który uważa, że nie jest w stanie udźwignąć aktualnego zobowiązania musi wystąpić ze stosownym żądaniem do sądu.

  1. Podwyższenie alimentów z powodu wzrostu cen w sklepach – podsumowanie.

Chcąc przekonać sąd o słuszności żądania alimentacyjnego warto zgromadzić jak najwięcej argumentów, traktując kwestie związane z inflacją jako jeden z nich. Im więcej bowiem rzetelnie wykazanych i uzasadnionych powodów, dla których sąd może przyznać powodowi rację, tym większa szansa osiągnięcia pełnego sukcesu. Nie oznacza to jednak, że samo powołanie się na gwałtowny wzrost cen jest misją z góry skazaną na porażkę. Wręcz przeciwnie. Sądy- a właściwie orzekający sędziowie tak jak każdy z nas, też są tylko ludźmi, którzy zmagają się z trudami jakie przynosi codzienności. Funkcjonując w tych samych realiach doskonale zdają sobie sprawę z tego jak szybkiej zmianie ulegają obecnie stosunki rynkowe i jaki wpływ na realną wartość waluty mają obecne zawirowania geopolityczne. Chcąc więc uzyskać stosowne rozstrzygnięcie rolą zainteresowanego podmiotu jest skrupulatne wykazanie swoich racji i przełożenie ogólnych tez na konkretne sytuacje, wykazując to na konkretnych przykładach. W tym celu można dokonać chociażby porównania rachunków za podstawowe artykuły i usługi na przestrzeni ostatniego czasu, wykazując przy tym wzrost poniesionych kosztów.

Oczywiście na etapie przygotowania pozwu rzeczowa, merytoryczna analiza zasadności żądania i szans na ewentualne uwzględnienie powództwa jest rzeczą niezwykle trudną, szczególnie dla podmiotu żywo zainteresowanego finalnym rozstrzygnięciem jakim jest uprawniony bądź zobowiązany. Między innymi z tego powodu, jak również mając na uwadze wszelkie inne potencjalne problemy wskazać należy na możliwość konsultacji prawnej z fachowcem, który spokojnie krok po kroku wyjaśni wszelkie zawiłości postępowania alimentacyjnego, służąc radą i doświadczeniem.

Obszar działania: Niegowa, Koniecpol, Szczekociny, Włodowice, Siewierz, Ogrodzieniec, Olkusz, Katowice, Częstochowa, Poręba, Poraj, Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza, Będzin, Zawiercie, Myszków, Żarki, Lelów



Dodano: 21 września 2022 Wyświetleń: 131 Radca prawny Arleta Dub-Brych
Wstecz

Kancelaria Radcy Prawnego
Arleta Dub-Brych w Zawierciu

ul. Reymonta 2/3
42-400 Zawiercie

Godziny otwarcia:
Pn-Czw: 9 - 17
Pt: 8 - 15

Soboty oraz inne godziny - tylko po wcześniejszym
telefonicznym uzgodnieniu spotkania.

Kancelaria Radcy Prawnego
Arleta Dub-Brych w Lelowie

ul. Brzozowa 28
42-235 Lelów

Godziny otwarcia - Klienci przyjmowani są tylko po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu spotkania.

 

tel. kom. 883 768 968

e-mail: biuro@legeartis-kancelaria.pl

Z uwagi na częste wyjazdy do Sądu proszę o wcześniejsze
ustalenie terminu spotkania pod wskazanym numerem telefonu
lub za pomocą adresu poczty elektronicznej.

 

Top