Czy „większa” wina w rozkładzie małżeństwa, powoduje orzeczenie rozwodu z winy małżonka „bardziej” winnego?

Czy „większa” wina w rozkładzie małżeństwa, powoduje orzeczenie rozwodu z winy małżonka „bardziej” winnego?

Czy większa wina przy rozwodzie oznacza wyłączną winę jednego małżonka?

Jeden z małżonków zdradzał. Drugi zaniedbywał rodzinę, prowokował konflikty albo przez długi czas odmawiał współżycia i wsparcia. Czy w takiej sytuacji sąd może uznać, że skoro jedno zachowanie było znacznie poważniejsze, to rozwód powinien zostać orzeczony z wyłącznej winy małżonka „bardziej winnego”? Wiele osób tak właśnie rozumuje. W praktyce procesów rozwodowych bardzo często padają słowa:

„To przecież on zniszczył nasze małżeństwo”.

Albo:

„Moje zachowanie nie było nawet porównywalne z tym, co robiła żona”.

Tyle że sąd rozwodowy nie ustala winy według prostego mechanizmu: 70% do 30% albo „on był winny bardziej, więc ona nie ponosi żadnej winy”. To jeden z najczęstszych błędów w sprawach o rozwód z orzekaniem o winie.

Spis treści:

  1. Czy sąd może orzec, że jeden małżonek jest bardziej winny
  2. Dlaczego „mniejsza” wina może oznaczać winę obojga małżonków
  3. Nie wystarczy porównać, kto zrobił coś gorszego
  4. Co dokładnie bada sąd, gdy oboje małżonkowie zarzucają sobie winę
  5. Czy nawet niewielkie przyczynienie się do rozpadu małżeństwa ma znaczenie
  6. Największy błąd: obrona przez porównywanie winy
  7. Co wynika z orzecznictwa dotyczącego „większej” i „mniejszej” winy
  8. Wyłączna wina a wina obojga małżonków – dlaczego różnica ma znaczenie
  9. Czy warto walczyć o wyłączną winę drugiego małżonka?
  10. Najważniejsze: większa wina nie oznacza wyłącznej winy
  11. Najczęściej zadawane pytania
     

Czy sąd może orzec, że jeden małżonek jest bardziej winny?

Nie.

Polskie prawo nie przewiduje stopniowania winy w sentencji wyroku rozwodowego. Sąd nie może więc orzec, że:

  • mąż ponosi 80% winy,
  • żona ponosi 20% winy,
  • jeden małżonek jest winny „bardziej”,
  • a drugi „mniej”.

Końcowe rozstrzygnięcie dotyczące winy może zasadniczo prowadzić do jednego z poniższych wariantów:

  1. wyłączną winę za rozkład pożycia ponosi jeden małżonek,
  2. winę za rozkład pożycia ponoszą oboje małżonkowie,
  3. żaden z małżonków nie ponosi winy,
  4. sąd nie orzeka o winie na zgodne żądanie małżonków.

Najważniejsze pytanie nie brzmi więc:

Kto zawinił bardziej?

Pytanie brzmi:

Czy zachowanie każdego z małżonków było zawinione i czy pozostawało w związku z rozkładem pożycia małżeńskiego?

To właśnie tutaj rozgrywa się wiele spraw rozwodowych.

Dlaczego „mniejsza” wina może oznaczać winę obojga małżonków?

Załóżmy, że zachowanie męża było bez wątpienia bardzo poważne. Dopuścił się zdrady, przemocy, porzucił rodzinę albo przez lata nadużywał alkoholu. Nie oznacza to jeszcze automatycznie, że żona zostanie uznana za całkowicie niewinną. Jeżeli jej własne zachowanie również:

  • było zawinione,
  • stanowiło naruszenie obowiązków małżeńskich,
  • i miało wpływ na rozkład pożycia,

sąd może przypisać winę obu małżonkom. Nawet wtedy, gdy zachowanie jednego z nich było zdecydowanie poważniejsze. I właśnie dlatego w sprawie rozwodowej nie wystarczy wykazać, że druga strona zrobiła coś znacznie gorszego. Trzeba jeszcze odpowiedzieć na pytanie, czy po stronie osoby domagającej się uznania jej za niewinną nie wystąpiło żadne zawinione zachowanie, które również przyczyniło się do rozpadu małżeństwa.

Nie wystarczy porównać, kto zrobił coś gorszego

Sprawy rozwodowe nie są konkursem na to, kto zachował się gorzej. To bardzo ważne, ponieważ strony często koncentrują całą strategię procesową na wykazywaniu skali nagannego zachowania współmałżonka. „Ja tylko kilka razy wyprowadziłam się z domu, ale on mnie zdradzał”. „Tak, zdradziłem, ale żona przez lata mnie upokarzała”. „On pił, ale ja rzeczywiście przestałam zajmować się domem”. Takie porównania mogą mieć znaczenie dla oceny całego materiału dowodowego, ale same w sobie nie rozwiązują problemu. Sąd musi bowiem ustalić nie tylko, które zachowanie było bardziej naganne, lecz przede wszystkim:

  • jakie obowiązki małżeńskie zostały naruszone,
  • przez kogo,
  • czy naruszenie było zawinione,
  • kiedy do niego doszło,
  • jaki był stan małżeństwa w tym czasie,
  • czy zachowanie przyczyniło się do rozkładu pożycia.

Szczegółowo wyjaśniam jak sąd ustala winę przy rozwodzie – od oceny konkretnych zachowań, przez ich kontekst, aż po związek z rozkładem pożycia.

Jeżeli odpowiedź na te pytania prowadzi do wniosku, że oboje małżonkowie swoim zawinionym zachowaniem przyczynili się do rozpadu małżeństwa, sąd może orzec rozwód z winy obojga.

Co dokładnie bada sąd, gdy oboje małżonkowie zarzucają sobie winę?

W praktyce sprawa jest znacznie bardziej złożona niż proste ustalenie: „on zdradził” albo „ona zaniedbywała rodzinę”. Sąd bada całą historię małżeństwa i wzajemne relacje stron. Znaczenie może mieć między innymi:

1. Kolejność wydarzeń

Chronologia bywa kluczowa. Inaczej oceniana może być sytuacja, w której małżonek dopuścił się określonego zachowania przed rozpoczęciem poważnego kryzysu małżeńskiego, a inaczej sytuacja, w której zachowanie nastąpiło już wtedy, gdy więzi między małżonkami faktycznie przestały istnieć. Nie można prawidłowo ocenić winy, patrząc wyłącznie na pojedyncze zdarzenie w oderwaniu od całej historii małżeństwa.

2. Przyczyna zachowania

Samo ustalenie, że małżonek określonego dnia wyprowadził się z domu, przestał przygotowywać posiłki albo odmówił współżycia, nie zawsze wystarczy. Trzeba jeszcze ustalić, dlaczego tak się stało. Czy zachowanie było samodzielnym naruszeniem obowiązków małżeńskich? Czy było konsekwencją wcześniejszego zachowania drugiego małżonka? Czy miało charakter zawiniony? Czy stanowiło reakcję na istniejącą już sytuację? Odpowiedzi na te pytania mogą całkowicie zmienić ocenę sprawy.

3. Wpływ zachowania na rozkład pożycia

Nie każde naganne zachowanie jednego z małżonków automatycznie oznacza winę za rozkład pożycia. Między zachowaniem a rozpadem małżeństwa musi istnieć związek. To właśnie dlatego przy ustalaniu winy tak ważne jest odtworzenie tego, jak  funkcjonowało małżeństwo przed kryzysem, co doprowadziło do pogorszenia relacji i które zachowania rzeczywiście wpłynęły na ustanie więzi między małżonkami.

Przykład: zdrada jednego małżonka i zachowanie drugiego

Wyobraźmy sobie sytuację, w której mąż od wielu miesięcy pozostaje w relacji z inną kobietą. Żona twierdzi, że to właśnie zdrada doprowadziła do rozpadu małżeństwa i domaga się rozwodu z wyłącznej winy męża. Mąż odpowiada, że żona od dawna:

  • nie chciała z nim rozmawiać,
  • odmawiała współżycia,
  • zaniedbywała wspólne życie,
  • publicznie go poniżała.

Czy sama zdrada automatycznie oznacza wyłączną winę męża?

Nie.

Tym bardziej że w procesie rozwodowym nie zawsze to, co na pierwszy rzut oka wygląda na zdradę, rzeczywiście pozwala na taki jednoznaczny wniosek — zobacz pozory zdrady a wina za rozwód na przykładach.

Sąd będzie musiał ustalić między innymi, czy zachowania przypisywane żonie rzeczywiście miały miejsce, czy były zawinione oraz czy przyczyniły się do rozkładu pożycia. Jeżeli tak, możliwe jest orzeczenie winy obojga małżonków. Jeżeli natomiast zachowania żony były jedynie następstwem wcześniejszego kryzysu wywołanego zachowaniem męża albo nie można uznać ich za zawinione przyczyny rozkładu pożycia, ocena może być zupełnie inna. Dlatego w sprawie o winę samo stwierdzenie:

„Ja zrobiłem coś złego, ale ona też nie była idealna”

nie stanowi jeszcze skutecznej obrony. Małżonkowie nie mają obowiązku być idealni. Sąd nie ocenia małżeństwa po to, aby wskazać osobę bardziej sympatyczną, bardziej pracowitą czy łatwiejszą we wspólnym życiu. Bada natomiast, czy konkretne zachowania miały charakter zawiniony i czy przyczyniły się do rozpadu małżeństwa.

Czy nawet niewielkie przyczynienie się do rozpadu małżeństwa ma znaczenie?

Tak.

To właśnie ten element często zaskakuje strony procesu. Jeżeli zachowanie jednego małżonka było bardzo poważne, a drugiego znacznie mniej naganne, może się wydawać oczywiste, że tylko pierwszy powinien zostać uznany za winnego. Tymczasem jeżeli sąd ustali, że również drugi małżonek w sposób zawiniony przyczynił się do rozkładu pożycia, samo porównanie „kto był winny bardziej” nie wystarczy do przypisania wyłącznej winy tylko jednej stronie.

Nie oznacza to oczywiście, że każde niedoskonałe zachowanie małżonka prowadzi automatycznie do przypisania mu winy. Znaczenie ma jego charakter, okoliczności oraz związek z rozpadem pożycia. To właśnie dlatego sprawy o winę są często znacznie trudniejsze, niż strony zakładają na początku.

Największy błąd: obrona przez porównywanie winy

W praktyce często spotykam się z następującym sposobem myślenia:

„Nawet jeśli zrobiłem coś złego, to i tak druga strona zrobiła coś znacznie gorszego”.

To może być emocjonalnie zrozumiałe. Procesowo jednak może być niewystarczające. Jeżeli strona chce uniknąć przypisania jej winy, nie powinna ograniczać się do wykazywania, że zachowanie współmałżonka było bardziej naganne.

Trzeba analizować zarzuty stawiane własnemu klientowi. Czy rzeczywiście miało miejsce konkretne zachowanie? Czy było zawinione? Czy stanowiło naruszenie obowiązków małżeńskich? Czy pozostawało w związku z rozkładem pożycia? Czy nastąpiło przed rozpadem więzi, czy już po faktycznym rozpadzie małżeństwa? Każdy z tych elementów może mieć znaczenie dla końcowego rozstrzygnięcia. Czy sąd bada całą historię małżeństwa? Co do zasady, ustalenie winy wymaga spojrzenia na małżeństwo jako na całość.

Nie oznacza to, że każda sprzeczka sprzed kilkunastu lat będzie miała takie samo znaczenie. Sąd powinien jednak odtworzyć proces, który doprowadził do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia. Dlatego istotne mogą być:

  • wzajemne relacje małżonków,
  • sposób komunikowania się,
  • stosunek do wspólnego życia i rodziny,
  • wierność,
  • przemoc,
  • uzależnienia,
  • sposób wykonywania obowiązków rodzinnych,
  • kwestie finansowe,
  • wzajemne wsparcie,
  • moment pojawienia się kryzysu,
  • zachowania, które kryzys pogłębiały.

Wiele z tych problemów pojawia się również jako typowe przyczyny rozwodów w Polsce, ale w konkretnej sprawie rozwodowej sąd musi dodatkowo ustalić, które z nich rzeczywiście doprowadziły do rozkładu pożycia danego małżeństwa.

Nie można więc skutecznie budować strategii procesowej wyłącznie na jednym, nawet bardzo mocnym dowodzie. Czasami o wyniku sprawy decyduje właśnie to, co wydarzyło się przed zdarzeniem, na którym koncentruje się jedna ze stron.

Co wynika z orzecznictwa dotyczącego „większej” i „mniejszej” winy?

W orzecznictwie od dawna podkreśla się, że przy orzekaniu o winie za rozkład pożycia nie chodzi o matematyczne porównywanie stopnia zawinienia małżonków. Jeżeli oboje dopuścili się zawinionych zachowań pozostających w związku z rozkładem pożycia, sąd może przypisać winę obojgu małżonkom, nawet jeżeli zachowanie jednego z nich było zdecydowanie poważniejsze. Wniosku z takiego orzecznictwa nie należy jednak upraszczać do stwierdzenia, że „wystarczy najmniejsza wina i zawsze będzie rozwód z winy obojga”. Każda sprawa wymaga bowiem ustalenia, czy konkretne zachowanie rzeczywiście spełnia przesłanki przypisania winy i pozostaje w związku z rozkładem pożycia.

Wyłączna wina a wina obojga małżonków – dlaczego różnica ma znaczenie?

Dla wielu osób kwestia winy ma przede wszystkim znaczenie emocjonalne. Chcą, aby wyrok potwierdził, kto doprowadził do rozpadu małżeństwa. W praktyce prawnej różnica pomiędzy:

  • wyłączną winą jednego małżonka,
  • a winą obojga małżonków

może mieć również konkretne konsekwencje prawne. Szczególne znaczenie może to mieć między innymi w kontekście roszczeń alimentacyjnych pomiędzy byłymi małżonkami. Dlatego decyzja o prowadzeniu sprawy z orzekaniem o winie i sposób formułowania żądań procesowych powinny być poprzedzone realną analizą dowodów. Nie zawsze osoba, która czuje się zdecydowanie bardziej pokrzywdzona, ma automatycznie pewność uzyskania wyroku z wyłącznej winy drugiego małżonka.

Z drugiej strony samo twierdzenie przeciwnika, że „przecież ty też popełniłeś błędy”, również nie oznacza jeszcze, że sąd przypisze winę obu stronom.

Co zrobić, gdy druga strona twierdzi, że „też jesteś winny”? Przede wszystkim nie należy odpowiadać wyłącznie emocjonalnie. Każdy zarzut trzeba przeanalizować osobno. W sprawie rozwodowej warto ustalić:

  1. jakie konkretne zachowanie jest zarzucane,
  2. kiedy miało miejsce,
  3. czy można je udowodnić,
  4. jaki był jego rzeczywisty kontekst,
  5. czy zachowanie było zawinione,
  6. czy miało wpływ na rozkład pożycia.

Dopiero wtedy można ocenić, czy zarzut rzeczywiście stwarza ryzyko przypisania winy. W wielu sprawach najważniejsza nie jest liczba zarzutów, ale ich jakość, kontekst i możliwość udowodnienia.

Czy warto walczyć o wyłączną winę drugiego małżonka?

Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Czasami materiał dowodowy wyraźnie wskazuje, że wyłączną winę za rozkład pożycia ponosi jedna osoba. W innych sprawach prowadzenie wieloletniego postępowania dowodowego może nie przynieść rezultatu, którego oczekuje klient. Dlatego przed podjęciem decyzji warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

  • jakie dowody rzeczywiście posiadam?
  • co może udowodnić druga strona?
  • czy istnieje ryzyko przypisania mi winy?
  • czy jestem przygotowany na przesłuchania świadków i szczegółowe badanie życia małżeńskiego?
  • jakie znaczenie będzie miało rozstrzygnięcie o winie dla mojej sytuacji po rozwodzie?

Dobra strategia procesowa nie polega na automatycznym żądaniu wyłącznej winy za każdym razem, gdy druga strona dopuściła się nagannego zachowania. Trzeba ocenić całą sprawę.

W sprawach, w których oboje małżonkowie wzajemnie zarzucają sobie winę, pomoc doświadczonego prawnika może mieć znaczenie już na etapie oceny materiału dowodowego i wyboru strategii procesowej. W zależności od potrzeb klient może skorzystać z pomocy radcy prawnego albo adwokata.

Najważniejsze: większa wina nie oznacza wyłącznej winy

Jeżeli masz zapamiętać z tego artykułu jedną rzecz, niech będzie to właśnie ta:

Sąd nie porównuje winy małżonków w procentach.

To, że jeden małżonek zachowywał się zdecydowanie gorzej, nie oznacza automatycznie, że drugi zostanie uznany za niewinnego. Jeżeli również drugi małżonek dopuścił się zawinionego zachowania, które przyczyniło się do rozkładu pożycia, sąd może orzec winę obojga małżonków. Z drugiej strony samo wskazanie przez współmałżonka:

„Ty też nie byłeś idealny”

nie wystarczy do przypisania winy. W sprawie rozwodowej liczą się konkretne zachowania, ich kontekst, chronologia, zawinienie oraz związek z rozpadem małżeństwa. Jeżeli stoisz przed sprawą rozwodową, w której oboje zarzucacie sobie winę, analiza sprawy przed rozpoczęciem procesu może mieć ogromne znaczenie. W tego typu postępowaniach często jeden źle oceniony fakt albo jeden nieprzeanalizowany dowód zmienia całą strategię procesową.


Najczęściej zadawane pytania

Czy sąd może orzec, że jeden małżonek jest bardziej winny rozwodu?

Nie. Sąd nie ustala winy w procentach ani nie orzeka, że jeden małżonek jest „bardziej winny”, a drugi „mniej winny”. Może natomiast uznać, że wyłączną winę za rozkład pożycia ponosi jeden z małżonków, że winę ponoszą oboje małżonkowie, że żaden z małżonków nie ponosi winy albo — na zgodne żądanie małżonków — nie orzekać o winie.

Czy zdrada jednego z małżonków zawsze oznacza jego wyłączną winę?

Nie. Zdrada może stanowić istotną przyczynę rozkładu pożycia, ale sąd bada całą sytuację małżeńską. Jeżeli również drugi małżonek dopuścił się zawinionego zachowania, które przyczyniło się do rozpadu małżeństwa, sąd może orzec winę obojga małżonków.

Czy niewielkie przyczynienie się do rozpadu małżeństwa może spowodować orzeczenie winy obojga?

Tak, jeżeli konkretne zachowanie było zawinione i pozostawało w związku z rozkładem pożycia. Sąd nie porównuje mechanicznie, kto przyczynił się do rozpadu małżeństwa bardziej, ale ocenia zachowanie każdego z małżonków i jego znaczenie dla rozpadu pożycia.

Czy wystarczy udowodnić, że współmałżonek zrobił coś znacznie gorszego?

Nie. W sprawie o winę nie wystarczy wykazać, że zachowanie drugiego małżonka było bardziej naganne. Jeżeli osoba domagająca się uznania współmałżonka za wyłącznie winnego również dopuściła się zawinionego zachowania mającego wpływ na rozkład pożycia, może zostać uznana za współwinną.

Czy sąd bierze pod uwagę całą historię małżeństwa?

Tak. Przy ustalaniu winy znaczenie może mieć chronologia wydarzeń, wzajemne relacje małżonków, przyczyny kryzysu oraz to, które zachowania doprowadziły do rozpadu pożycia lub go pogłębiły. Pojedynczego zdarzenia nie zawsze można prawidłowo ocenić w oderwaniu od całej historii małżeństwa.

Czy każde niewłaściwe zachowanie małżonka oznacza jego winę przy rozwodzie?

Nie. Małżonkowie nie muszą być idealni, a każda kłótnia, konflikt czy niewłaściwe zachowanie nie oznaczają automatycznie winy za rozkład pożycia. Kluczowe znaczenie ma to, czy zachowanie było zawinione oraz czy pozostawało w związku z rozpadem małżeństwa.

Czy warto skorzystać z pomocy prawnika w sprawie o rozwód z orzekaniem o winie?

W sprawach, w których oboje małżonkowie wzajemnie zarzucają sobie winę, pomoc prawnika może być szczególnie istotna przy ocenie dowodów i wyborze strategii procesowej. Klient może skorzystać z pomocy radcy prawnego albo adwokata, zależnie od wybranego pełnomocnika.

Obszar działania: Niegowa, Koniecpol, Szczekociny, Włodowice, Siewierz, Ogrodzieniec, Olkusz, Katowice, Częstochowa, Poręba, Poraj, Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza, Będzin, Zawiercie, Myszków, Żarki, Lelów



Dodano: 15 stycznia 2018 Wyświetleń: 8520 Radca prawny Arleta Dub-Brych
Wstecz

Kancelaria Radcy Prawnego
Arleta Dub-Brych w Zawierciu

ul. Władysława Stanisława Reymonta 2/3
42-400 Zawiercie

Godziny otwarcia:

Poniedziałek: 8-17
Wtorek: 8-20
Środa: 8-18
Czwartek: 8-16
Piątek: 8-15

Soboty oraz inne godziny - tylko po wcześniejszym
telefonicznym uzgodnieniu spotkania.

Kancelaria Radcy Prawnego
Arleta Dub-Brych w Lelowie

ul. Brzozowa 28
42-235 Lelów

Godziny otwarcia - Klienci przyjmowani są tylko po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu spotkania.

 

tel. kom. 883 768 968

e-mail: biuro@legeartis-kancelaria.pl

Z uwagi na częste wyjazdy do Sądu proszę o wcześniejsze
ustalenie terminu spotkania pod wskazanym numerem telefonu
lub za pomocą adresu poczty elektronicznej.

 

Top